W przygotowaniu ;-)
środa, 27 listopada 2013
sobota, 23 listopada 2013
Wyprawa na Kazbegi
Witajcie!
Dawno nas nie bylo na blogu, ale juz jestesmy w cywilizacji.
Po dotarciu do Tbilisi szybkiej toalecie na dworcu i podladowaniu sprzetow pojechalismy prosto do symbolu Gruzji. Trafilimy na wspaniala pogode i zyczliwych ludzi. Transport, nocleg i wyzywienie zalatwilo sie samo :). W Gruzji o nic nie musisz sie martwic wystarczy ze wsiadziesz do marszutki, a kierowca zalatwi wszystko co potrzebujesz.
W Kazbegi spedzilismy 2 dni. Juz pierwszego dnia zdobylismy slynna cerkiew Csminda Sameba na wysokosci 2200mnpm. Kolejnego dnia zaatakowalismy jedne z najwyzszych rejonow Kaukazu dochodzac do ok 3000mnpm u stop lodowca szczytu Kazbeg.
Wieczorem wrocilismy do stolicy Tbilisi naszego polskiego hostelu gdzie Marco i Lukasz zorganizowali grilla z lokalnych przysmakow.
Po porannej pobudce smigamy do centrum najpiekniejszej kaukaskiej stolicy ;)
Madluba!
Dawno nas nie bylo na blogu, ale juz jestesmy w cywilizacji.
Po dotarciu do Tbilisi szybkiej toalecie na dworcu i podladowaniu sprzetow pojechalismy prosto do symbolu Gruzji. Trafilimy na wspaniala pogode i zyczliwych ludzi. Transport, nocleg i wyzywienie zalatwilo sie samo :). W Gruzji o nic nie musisz sie martwic wystarczy ze wsiadziesz do marszutki, a kierowca zalatwi wszystko co potrzebujesz.
W Kazbegi spedzilismy 2 dni. Juz pierwszego dnia zdobylismy slynna cerkiew Csminda Sameba na wysokosci 2200mnpm. Kolejnego dnia zaatakowalismy jedne z najwyzszych rejonow Kaukazu dochodzac do ok 3000mnpm u stop lodowca szczytu Kazbeg.
Wieczorem wrocilismy do stolicy Tbilisi naszego polskiego hostelu gdzie Marco i Lukasz zorganizowali grilla z lokalnych przysmakow.
Po porannej pobudce smigamy do centrum najpiekniejszej kaukaskiej stolicy ;)
Madluba!
środa, 20 listopada 2013
Welcome back Tbilisi
Wróciliśmy z Armenii do Gruzji tutaj czujemy sie jak w domu:) pierwsze mycie od 3dni i kierunek Kazbegi.
Pijemy koniak marki Ararat :-D
Witajcie! Dziś zwiedzamy serce Armenii w ekspresowym tempie. Jesteśmy 1000m npm więc chłodnego ale jest nam gorąco. Szczególnie po wspaniałym koniaku marki Noe z fabryki Ararat :-D Anuż!
wtorek, 19 listopada 2013
Erywań
Żądni wrażeń przybyliśmy do Erywania w poszukiwaniu góry Ararat. Jesli jej nie znajdziemy idziemy na koniaczek o tej samej nazwie :D trzymajcie kciuki Wiklikn ma dzisiaj lekki kryzys... Czyżby za szybkie tempo?
Kierunek Armenia
Wczorajszy dzień spędziliśmy na zwiedzaniu dziennym oraz nocnym Tbilisi:) miasto jest piękne i ma duży potencjał. Z naszymi przyjaciółmi którzy prowadzą hostel wypilisy żołądkową z polski za to oni nam pokazali prawdziwy smak koniaku. Dzisiaj planujemy dostać się pociągiem do Armenii stolica Erywań. Trasa trwa 15godzin i nie wiemy czego sie spodziewać. Pozdrawiamy :)
poniedziałek, 18 listopada 2013
Hotel
Do hotelu dojechalismy ok 3 godz. po gruzińskim śniadanku meldujmy sie w centrum Tbilisi:) uroda gruzińskich dziewczyn powala :)
niedziela, 17 listopada 2013
Zaczynamy!!!
Właśnie wsiadamy do samolotu i rozpoczynamy nasza przygodę. Podczas odprawy już poznaliśmy Gruzina który dał nam namiary na swoją rodzine w Kutaisi w zamian za przewiezienie dokumentów:)
piątek, 15 listopada 2013
Zaczynam trochę oficjalnie, ale w końcu nowy blog i
trzeba się przedstawić.
Do ekipy wyjazdowej
dołączyli:
Organizator- pomysłodawca:
Marcin Bajkiewicz - Bajka
Przyjaciel,
który ma sto pomysłów na minute i trudno mu dorównać. Jak za coś się weźmie
robi to do końca i na 100%, a nawet na 103,5%. Planowo organizator: zwiedzanie, transport, zwiedzanie
Tibilisi, lot helikopterem do Swetani, transport do
Armenii
Michał Ćwikliński- Ćwiklik,
Wiklin… i wiele, wiele innych pseudonimów, które się tworzyły podczas wspólnych imprez do
białego rana. Przyjaciel, który nigdy niczego nie odmówi. Pomoże w
każdej sytuacji nawet jak ma poświeć swój cenny czas. Taki człowiek to skarb!!!
Kilka dni temu przed wyprawą odebrał paszport, a jeszcze klika godzin przed organizowaliśmy
dla niego plecak! J.
Planowo organizarot: transport, zwiedzanie Batumi
Noi moja skromna osoba… Michał Trzeciak po prostu
Trzeciak
o osobie nie będe za dużo pisał; generalnie trzymajcie się
ode mnie z daleka bo gryzę…wrrr :D
Planowo organizator: dojście do lodowca Kazbegu,
Skalne Miasto, Droga Wojenna, imprezy Tibilisi, imprezy Erywań, melanż w
pociągu, melanż na całym wyjeżdzie i jeden wielki SPONTAN!!!!:D
Dziękuje i Dobranoc jutro WAWA, a może KAC WAWA!!!!
od lewej: Wiklin, Michał, (z flaszką) Bajka. fot. styczeń-luty 2013r.
Witamy Was,
Pozostało 6 godzin do
naszego wyjazdu.
Jesteśmy pełni nadziei w oczekiwaniu wrażeń i przygód, które
na nas czekają. Naszą przygodę rozpoczynamy od Stolycy. Mniej my nadzieje, że
nie spóźnimy się na niedzielny samolot... Jak my wychodzimy na podbój miasta kończymy
śniadaniem...Pozdrawiamy ekipę z zimowego wypadu do klubu Dekada ;).
czwartek, 14 listopada 2013
Juz pojutrze fruniemy na Kaukaz :D
Minela druga w nocy, ale daleko mi do snu. Stwierdzilem ze tak zacnie przygotowana wyprawe nalezy sowicie i na biezaco dokumentowac. Po krotkiej chwili stworzylem tego bloga by zachowac lacznosc miedzy swiatem europejskim a kaukaskim i na biezaco komentowac wszelkie ciekawostki dla Was.
A zatem odliczamy:
3 Nieustraszonych Podróżników
2 Ultraciekawe Kraje
1 Wspaniały Kaukaz i Niezapomniana Przygoda!!!
Czas na pakowanie ;)
A zatem odliczamy:
3 Nieustraszonych Podróżników
2 Ultraciekawe Kraje
1 Wspaniały Kaukaz i Niezapomniana Przygoda!!!
Czas na pakowanie ;)
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)








