Witajcie!
Dawno nas nie bylo na blogu, ale juz jestesmy w cywilizacji.
Po dotarciu do Tbilisi szybkiej toalecie na dworcu i podladowaniu sprzetow pojechalismy prosto do symbolu Gruzji. Trafilimy na wspaniala pogode i zyczliwych ludzi. Transport, nocleg i wyzywienie zalatwilo sie samo :). W Gruzji o nic nie musisz sie martwic wystarczy ze wsiadziesz do marszutki, a kierowca zalatwi wszystko co potrzebujesz.
W Kazbegi spedzilismy 2 dni. Juz pierwszego dnia zdobylismy slynna cerkiew Csminda Sameba na wysokosci 2200mnpm. Kolejnego dnia zaatakowalismy jedne z najwyzszych rejonow Kaukazu dochodzac do ok 3000mnpm u stop lodowca szczytu Kazbeg.
Wieczorem wrocilismy do stolicy Tbilisi naszego polskiego hostelu gdzie Marco i Lukasz zorganizowali grilla z lokalnych przysmakow.
Po porannej pobudce smigamy do centrum najpiekniejszej kaukaskiej stolicy ;)
Madluba!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz